Blog > Komentarze do wpisu

Choinka pokonana

Choinka poległa dziś pod ostrzem sekatora oddała gałęzie i ostatnie zasuszone kolki. Ja żem to uczyniła, Agnieszka Sekatororęka. Dziwne że jak ubierać to odpędzić nie można wszyscy wieszają gdzie popadnie a ja muszę poprawiać żeby to jakoś wyglądało. Jak trzeba rozbierać  to nie ma chętnych do pomocy. Mąż zniósł skrzynie na ozdoby postawił znacząco na środku salonu, żebym nie przeoczyła i pospiesznie ewakuował się do firmy pod pretekstem pracy która może zrobić tylko w sobotę. Syn wlazł w kont i korzystając z mojej nieuwagi oddawał się rozkoszy malowania kaloryfera na niepiesko zakreślaczem do tekstu. Nawet koty wybrały sypialnie żeby na to nie patrzeć. Musiałam walczyć z tym sama. Koty to nawet rozumiem, po tym jak choinka dwa razy zaliczyła położenie horyzontalne wszystkie zabawki pozawieszane na sznureczkach tak się pozaplątywały że odplątując miałam ochotę zamordować winowajcę. Wszystko sprzątnięte i spakowane, rok spokoju bo nawet jeśli zechce mi się ubrać coś na Wielkanoc to nie będzie się tak sypać przy rozbieraniu.

sobota, 28 stycznia 2012, gusla1